Chciałbym się z Wami podzielić tym, co jakoś szczególnie dotknęło mnie w tę Świętą Noc. Refleksje te przyszły do mnie w momencie składania życzeń moim braciom, pozwólcie więc, że podtrzymam formę ‘życzeń’.

Życzę, aby Pan Bóg wcielał się w Twoje życie. Niech Słowo Boże, Logos, o którym słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, staje się ciałem także w Twoim życiu. Jest to niesamowitą tajemnicą wiary, że Najwyższemu i Najwspanialszemu spodobało się zamieszkać pomiędzy nami. Ta Miłość chce iść dalej – On chce mieszkać w każdym z nas. Życzę więc, żeby On dalej wcielał się w Ciebie. Bądź chodzącym Słowem Bożym, żeby każdy mógł z Ciebie czytać Jego Słowo. Wiemy przecież, że nie każdy ma czas i ochotę, żeby czytać Pismo Święte. Ty bądź żywym Słowem. Nie tyle tym co mówisz (choć to też jest ważne), ale tym co robisz, jak się zachowujesz i jaki jesteś. Nieś radość i światło tam, gdzie jest smutek i ciemność. Niech wszyscy widzą w Tobie Tego, którego narodziny świętujemy w tych dniach. Nie tylko wspominamy to, co się wydarzyło, ale dalej czekamy na Jego przyjście. Przynoś więc Jego obecność tym wszystkim, którzy czekają.
Na zajęciach z patrologii dowiedziałem się, że niektórzy Ojcowie Kościoła uważali, że wcielenie zupełnie by wystarczyło, żeby zbawić człowieka. Pan Bóg uznał za stosowne pójść dalej i oddał za nas swoje życie. Ale życzę, żeby to Boże wcielanie się w Ciebie w zupełności Ci wystarczało. Niech Pan Bóg oszczędza Ci krzyża, niech będzie Go jak najmniej. Albo inaczej: niech będzie go tyle, ile potrzeba, żeby Cię zbawić.

Druga myśl i drugie życzenie wiąże się natomiast z Ewangelią, którą usłyszeliśmy w nocy, podczas Pasterki. Kto pierwszy dowiaduje się o narodzeniu Bożego Syna? Pasterze. To im, jako pierwszym, aniołowie zwiastują radość wielką. Pasterze byli ludźmi z marginesu ówczesnego życia społecznego. Talmud mówił nawet o tym, że taka praca nie może podobać się Bogu. Działo się tak dlatego, że pasterze większość czasu spędzali w polu i pilnowali zwierząt. Mało czasu spędzali z rodziną, często nie było ich w domu przez długie tygodnie. Nie mogli więc zachowywać żydowskiego prawa. Jednak to oni, jako pierwsi słyszą dobrą nowinę o nowonarodzonym Mesjaszu. Dzisiaj bardzo odnajduję się w tych postaciach. Tylko sam Pan Bóg wie jakim jestem grzesznikiem, łajdakiem i kretynem. Ale w Nim jest nadzieja. Jeżeli szczerze Go szukamy, to On ma jakieś przedziwne upodobanie w takich ludziach. Życzę więc Ci tej prostoty i jasności w poszukiwaniu Jego samego. Nie martw się nadto tym, że upadasz i błądzisz (wszyscy się mylimy). Jednak nie przestawaj Go szukać. Niech przykład pasterzy napawa Cię optymizmem i radością.

Trzeci obraz związany jest z tajemniczymi mędrcami/magami, którzy podążali za gwiazdą, aby spotkać Pana. Oni także, podobnie jak pasterze, symbolizują ludzi w jakiś sposób wykluczonych – byli przecież poganami. Jednak poszli za gwiazdą i spotkali samego Boga. Życzę więc i Tobie, żebyś znalazł gwiazdę, która zaprowadzi Cię do Jezusa. Znajdź gwiazdę, która wskaże Ci Twoje miejsce. Gwiazdę, która poprowadzi Cię najlepszą z dróg.

Dobrych Świąt!

 

(Ikona Bożego Narodzenia autorstwa Grety Leśko)