To już ósmy miesiąc mija, jak nie mamy możliwości spotkać się we Wspólnocie, ani nawet w jej części. Staramy się jednak być bardzo blisko siebie nawzajem.
I jesteśmy – mailowo, telefonicznie, pojedynczo lub w małych grupkach. Czasem są to Nieszpory odmawiane we dwójkę, czasem rozważanie Słowa, czasem skupieniowe dzielenie się myślami na wcześniej podany temat.
Dostajemy też listy od Odpowiedzialnej naszej Prowincji. Ostatni brzmi tak:

Wspólnoto bardzo droga!

Z całego serca życzę każdej, by zbliżająca się Uroczystość Wszystkich Świętych, na nowo pobudziła nasze myślenie o radykalnym przeżywaniu swojej konsekracji.

Dużo dzisiaj chaosu, smutku i lęku… Ale może właśnie w takich okolicznościach warto wrócić sercem do ślubów, które złożyłaś – i przypomnieć sobie, że po wypowiedzeniu formuły, usłyszałaś z ust Odpowiedzialnej: „Jeśli będziesz wierna temu, co ślubowałaś, będzie to dla ciebie źródłem radości i pokoju.”

Nie odkładajmy naszego nawrócenia! Może brak pracy nad sobą, jakieś duchowe lenistwo sprawiają, że nie czujemy się szczęśliwe? Każdego dnia przezwyciężajmy coś w sobie! Lepszych czasów może nie być, kłopoty mogą nie minąć a samopoczucie też może się nie poprawić. Czas biegnie, spieszmy się być świętymi!

Proszę Tego, Który jest Dawcą świętości, by nam pomógł nie liczyć zasług i wysiłków podjętych dla Niego… Byśmy stałe myślały, że za mało dajemy, że za mało kochamy, że za mało cierpimy…

Pragnę w kilku zdaniach podzielić się z Wami moimi myślami i odnieść się do obecnej sytuacji w Ojczyźnie.
Mówię o postanowieniu Trybunału Konstytucyjnego, o tym że ktoś przypomniał o konstytucyjnym prawie do życia. Dzisiaj, gdy ze wszystkich stron słyszymy o chorobie i umieraniu, Bóg mówi, że to On jest Decydentem ludzkiego życia.

Osoba Bogu poświęcona nie uznaje kompromisów. Przykazanie Boże jest jednoznaczne. Bóg ustanawiając takie przykazanie wiedział o ludzkich dramatach, dylematach i cierpieniach, które są konsekwencją wierności.

Na ten temat powinni wypowiedzieć się medycy, etycy a przede wszystkim Ci, którym Chrystus przekazał swoją władzę. Ale póki co mamy wielkie milczenie.

Bądźmy pokorne wobec tej kwestii. Nie mędrkujmy.

Te diaboliczne zachowania na ulicy, bluźnierstwa na kapłanów, na św. Jana Pawła II, nieuszanowanie liturgii i kościołów pokazuje, że jest to walka dobra ze złem.

Módlmy się w tych intencjach!

Niech Najświętsza Służebnica Pańska szepcze nam do ucha, co dziś możemy zrobić, by On miał z tego chwałę, by okazać Mu miłość, by być wsparciem dla Kościoła.

W tym trudnym czasie wsłuchujmy się w Boże natchnienia, by to był czas błogosławiony dla każdej z nas.

Proszę pamiętajcie o mnie w modlitwie.

Anna Skotnicka