Jedna z ostatnich kapituł generalnych Zakonu Dominikańskiego mówiąc o powołaniu dominikanów użyła określenia Misericordia veritatis – miłosierdzie prawdy.

Znamy z Katechizmu listę ośmiu uczynków miłosierdzia wobec ciała i wobec duszy. Łatwiej nam pewnie jest przypomnieć sobie te pierwsze: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać. Powinniśmy spełniać uczynki miłosierdzia, bo od nich zależy nasze zbawienie; jak pisze św. Piotr w swoim pierwszym liście: „miłość zakrywa wiele grzechów” (1 P 4, 8),

Człowiek ma nie tylko potrzeby cielesne, ale także duchowe i na nie wskazują uczynki miłosierdzia wobec duszy: grzeszących upominać, nieumiejących pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych.

Miłosierdzie wobec duszy to szczególne powołanie zakonu dominikańskiego, a szczególnie cztery pierwsze wskazania: grzeszących upominać, nieumiejących pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać”. Misericordia veritatis – miłosierdzie prawdy.

Czy prawda może być narzędziem miłosierdzia? Słowniki Oxfordzkie w swoim wyborze słowa roku 2016 wybrały słowo „post-prawda” jako to słowo, które najpełniej oddaje zmiany we współczesnej kulturze. Żyjemy w czasach post-prawdy. Czym jest post-prawda?

To brak zainteresowania tym, jak jest naprawdę, jakie są fakty. Pozostawanie na poziomie odczuć i powierzchownych sądów, nastrojów społecznych, opinii medialnych.

Post-prawda to schlebianie wyborcom, mówienie im tego, co chcą usłyszeć, często nieprawdy, aby tylko zdobyć ich poparcie.

Post-prawda to także przekonanie, że prawda zagraża człowiekowi, jego wolności i godności, nie jest w stanie ująć różnorodności stylów życia i wyborów, sytuacji egzystencjalnych, wciska w jakieś ciasne kategorie, oskarża, rzuca kamieniem.

Świat post – prawdy zapowiada trudne czasy dla chrześcijan. Post – prawda to post – chrześcijaństwo, ponieważ prawda jest jednym z imion Chrystusa, który powiedział o sobie: „ja jestem prawdą, drogą i życiem”.

W świecie post-prawdy, my dominikanie, jesteśmy wezwani do tego, aby spełniać posługę miłosierdzia prawdy, aby głosić prawdę o Bogu, który ukochał człowieka. Być może najpiękniej mówił o tym Jezus w rozmowie z Nikodemem zapisanej w Ewangelii św. Jana:

„Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu” (J 3, 16-21).

Miłosierdzie prawdy wskazuje na to, że Bóg umiłował świat. Miłosierdzie prawdy przypomina również o tym że „ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki”.

W świecie jest miłość, grzech i przebaczenie. Trzeba o tym przypominać, teraz – w okresie wielkanocnym i zawsze. Życzę wszystkim radosnego spotkania z Odkupicielem.