Lustro może być przydatnym symbolem i przedmiotem na Wielki Post. Jesteśmy pewnie zaskoczenie, ale spróbujmy się w tym przejrzeć.

W średniowieczu, w Środę Popielcową, święcono lustra. Lustro, symbol światła i jasności, miało leczyć choroby oczu, a także chronić nas przed duchową ślepotą: „Wszechmogący, wieczny Boże, racz pobłogosławić to lustro, aby wszyscy wierzący, którzy w nie spoglądają, przyzywają Twego świętego Imienia, pokładają ufność w tych świętych słowach i mocno wierzą w Ciebie, zostali całkowicie uwolnienie od wszelkiego zła i chorób oczu, i ślepoty, a zarazem stali się wolni od szatańskich utrapień i pokus” (Modlitwa poświęcenia).

W symbolice chrześcijańskiej lustro, zwierciadło było używane dla wielu rzeczywistości. Mówiono, że jako ludzie możemy przeglądać się w zwierciadłach: przyrody, Biblii, a przede wszystkim Wcielonego Słowa, Jezusa Chrystusa. W tym zwierciadle mamy poznać Boga, samych siebie i stworzenie.

– x –

W Liście św. Jakuba pojawia się lustro we fragmencie streszczającym nasz problem z przyglądaniem się sobie w świetle Jezusa i Bożego Słowa: „Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był” (Jk 1,22-24).

Bóg w Jezusie Chrystusie chce odnowić nasze utracone podobieństwo do Niego, a my przez modlitwę, post i jałmużnę oczyszczamy lustro naszego serca, by się w nim przejrzeć i odnaleźć siebie w Trójjedynym Bogu. Odnaleźć siebie i świadczyć o Bogu.

W przypadku słabości wiary i miłości  obraz przypomina zbite lustro, gdzie w popękanych częściach widać różne elementy. Obraz jest wypaczony, niepełny, niewyraźny. Mimo wszystko mam nadzieję, że w tym potłuczonym lustrze ciągle jeszcze są ci i Ten, którzy mogą się przeglądać i w których ja mogę się przyglądać. Zawsze zresztą jest i pozostaje nadzieja i wiara w miłość dzięki której „teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczmy] twarzą w twarz” (1 Kor 13,12).

– x –

Tak się złożyło, że dzisiaj jest dwudziesta rocznica śmierci mojego Taty. Przyjechałem do rodzinnej miejscowości, by odprawić Mszę Świętą, odwiedzić grób i podziękować Bogu za Jego życia. Czasem, kiedy się golę (jeden z nielicznych momentów widzenia siebie w lustrze!), ze zdziwieniem dostrzegam podobieństwo do Niego w gestach, uśmiechu. Dlaczego ze zdziwieniem? Bo długo Go już nie ma i raczej wydawało mi się, że jesteśmy bardzo różni. Może tylko wydawało mi się?

„Wypatrujemy przez okno tego, co się zdarzy, lecz żyjemy w lustrach odbijających to, co było. Powtarzamy, nawet wbrew sobie, gesty odeszłych, a zwłaszcza rodziców; ciała są silniejsze od woli i mają lepszą pamięć” (Marek Bieńczyk).

– x –

W hymnie starochrześcijańskim pochodzącym z II w. czytamy:

„Spójrzcie: Pan jest zwierciadłem naszym,

Otwórzcie oczy,

wpatrzcie się weń,

dowiedzcie się, jak wyglądają wasze twarze!”.