Kilka lat temu, w Poznaniu po konserwatorium: Przedsiębiorczość – Kultura – Religia, którego głównym gościem był prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, podszedł do mnie ponad dziewięćdziesięcioletni Zenon V. i powiedział. To spotkanie i te wygłaszane poglądy prof. Rzeplińskiego przywróciły mi wiarę w państwo polskie.

Przypominam te słowa dzisiaj, gdy na naszych oczach odgrywa się spór polityczny, nie boję się powiedzieć obywatelski, między najwyższymi organami państwa polskiego. Prezydent mojego kraju narusza obowiązującą konstytucję. Takie są poglądy wybitnych autorytetów prawniczych, np. wszystkich poprzednich prezesów Trybunału Konstytucyjnego, rady wydziału prawa UJ, promotora doktoratu Andrzeja Dudy prof. Jana Zimmermanna, czy ostatnio wyrażone na łamach Rzeczpospolitej przez Aleksandra Halla. Także sejm zmienia uchwałą ustawę o Trybunale. Aktem niższego rzędu przepis wyższy.

W tej sytuacji ja z kolei jestem dumny z urzędników mojego państwa takich, jak sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Marek Zubik, który w uzasadnieniu ostatniego wyroku Trybunału, transmitowanego na całą Polskę, dał jasny wykład, czym jest Trybunał Konstytucyjny w państwie prawa o europejskich korzeniach.

Obecny już konflikt na lini prezydent – sejm a Trybunał pokazuje, że musimy opowiadać się po stronie prawa i praworządności, aby zachować równowagę podziału władzy: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Dzisiaj ten podział ze strony prezydenta i sejmu jest zagrożony. Jako chrześcijanin, ksiądz, dominikanin, ale i obywatel wychowany w społecznym myśleniu Jana Pawła II wiem, że są tylko dwie autentyczne postawy obywatelskie społeczne w takich sytuacjach: solidarność i sprzeciw. Dlatego wyrażam swój sprzeciw wobec łamania Konstytucji i psucia trójstopniowego podziału władzy, i wyrażam swoją solidarność z tymi, którzy pokazują, że każda władza musi podlegać ocenie przez organa niezależne, w tym wypadku Trybunał Konstytucyjny. Jestem dumny z sędziów Trybunału i wstyd mi za nowego prezydenta RP.

 

konstytucja 2