Autor tej książki jest byłym rektorem Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie, filozofem, etykiem, ostatnim doktorantem Karola Wojtyły. Ta rozmowa z Ignacym Dudkiewiczem ks. Prof. Andrzeja Szostka, marianina ma też znaczący tytuł: Uczestniczyć w losie Drugiego. Rozmowy o etyce, Kościele i świecie. Wydawnictwo Więź. To rozmowa ważna i mądra. Między rozmówcami jest różnica prawie dwóch pokoleń. Dosłownie 46 lat. I to także zaleta tej książki. Młody człowiek stawia pytania, odpytuje po prostu etyka i z zaciekawieniem prosi o uzasadnienie, o rozwinięcie ważnych dla niego kwestii. W pewnym momencie pod koniec rozmowy Szostek odpowiada: „…mówię swoim studentom, dodając, że są dwa okresy w życiu przeciętnego człowieka, w których problematyka etyczna staje się szczególnie ważna. To jest ich wiek i mój wiek. Ich, bo zaczynają samodzielne życie, zaczynają je sobie układać. A mój, bo ja je już kończę, rozliczam się z tego, co zrobiłem.” I w takiej atmosferze, z taką perspektywą toczy się ta rozmowa. Jest wielowątkowa i wielowarstwowa. Bo przecież nie może być inaczej, jeśli chce się rozmawiać o Kościele, świecie, etyce. Powie rozmówca, że „etyka wymaga dwóch rzeczy: wrażliwości i rozumu”. Wrażliwości na Drugiego człowieka i dostrzegania, że ów człowiek posługuje się rozumem. Jest więc wolny. Czyli także ma wolne sumienie. Jest w tej rozmowie i o roli sumienia, o początku i końcu ludzkiego życia, o stosunku do własnego ciała. Jest mowa o polityce, że może być etyczna. O słowie dialog, jak jest ważnym w Kościele, społeczeństwie, w mediach. O uchodźcach – i tutaj choć książka ma wymiar zapisu wydrukowanego, to aż słychać emocję Andrzeja Szostka i brak zgody na nieewangeliczne głosy i postępowanie tych, co mienią się katolikami. Ksiądz profesor jest cały po stronie ewangelii i papieża Franciszka, choć ma świadomość, że ów głos jest wołaniem na puszczy. Jest tutaj także mowa o ksenofobii, nacjonalizmie, ale i o patriotyzmie. O wykluczaniu obcych. Także o kulturze solidarności w duchu Franciszka. O osobach homoseksualnych. I o wielkiej wierze w rozumny świat. Także o historii rodzinnej i życia byłego rektora KUL.
Może dwa wypisy, aby usłyszeć ton rozmowy: „Otóż moim zdaniem najbardziej lekceważone jest przykazanie ósme. To właśnie nakaz, by nie mówić fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, jest z całego prawa danemu Mojżeszowi przez Boga najczęściej ignorowane – i to często bez poczucia winy tego, kto się tego grzechu dopuszcza. A przecież zło z tego wynikające polega na odebraniu drugiemu człowiekowi dobrego imienia, które bardzo trudno odzyskać”. I jeszcze o sprawach wewnątrzkościelnych, tak przynajmniej by się wydawało, ale jest zupełnie odwrotnie: „Nastał już czas, żebyśmy wrócili do normalnej sytuacji. Jest czymś naturalnym, że na tematy niezwiązane z fundamentem naszej wiary biskupi mogą mieć różne zdania. My się tego jednak boimy – udajemy, że nie ma między nami podziału, choć jest ewidentny i choćbyśmy próbowali go ukryć na wszelkie sposoby, to ujrzy światło dzienne. Boimy się mediów, boimy się dyskusji, boimy się pięknie różnić. A mogłoby to przecież być wspaniałe świadectwo dla społeczeństwa. – pokazanie, że można być razem mimo różnić!”. Ta rozmowa ma wiele takich perełek i warto zawarte w niej tezy przemyśleć, gdyż dotykają codziennego życia. Cieszę się, że takie książki powstają Lublinie. Oby ich było po prostu więcej.
Zoom 1/2019