Przyznam, że zbliżyłem się do rozumienia idei jubileuszu, w czasie jubileuszu roku 2000, który ogłosił Jan Paweł II. Byłem wtedy przeorem i proboszczem w Gdańsku. Ówczesny abp. Tadeusz Gocłowski ustanowił nasz kościół świątynią jubileuszową od 8 sierpnia do 6 grudnia, czyli od uroczystości św. Dominika do dnia uroczystości patrona kościoła, św. Mikołaja. Razem z braćmi przygotowaliśmy program na ten czas. Mogę powiedzieć, że widziałem działanie łaski i dotykałem owoców działania łaski.

Mówiąc o jubileuszu przywołuje się wydarzenie z Nazaretu, kiedy Jezus w synagodze powstał oby czytać i rozwinąwszy księgę Izajasza odczytał tekst z 61 rozdziału: „Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, bo zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę: aby obwieszczać rok łaski Pańskiej”. Po odczytaniu Jezus rzekł: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli” (Łk 4,21). Stąd też w liście o przygotowaniu Jubileuszu roku 2000 „Tertio Millennio adveniente” Jan Paweł II pisał: „Wszystkie Jubileusze odnoszą się poniekąd do tego ‘czasu’, odnoszą się do mesjańskiej misji Chrystusa (…) [i są] ‘obwoływaniem roku łaski od Pana’” (11 i 14). To wszystko jest nam dane po to, „byśmy z wdzięcznością wspominali przeszłość, całym sercem przeżywali teraźniejszość i ufnie otwierali się na przyszłość” (Novo Millennio Ineunte, 1). „Jubileusz jest naglącym wezwaniem do nawrócenia serca przez przemianę życia” (Incarnationis mysterium, 12).

Mamy więc plan na jubileusz: wdzięczność, przeżywanie teraźniejszości i ufność na otwierającą się każdego dnia przyszłość, co ma zaowocować nawróceniem. To, że często nie umiemy przeżywać jubileuszy (i w wymiarze osobistym i wspólnotowym) wynika z braku na którejś z tych płaszczyzn: wdzięczności, przyjęcia w pełni teraźniejszości i gotowości na nawrócenie, zmianę naszego życia.

Dzisiaj w naszym domu generalnym w Rzymie – jak w wielu dominikańskich miejscach na całym świecie – będziemy świętować otwarcie naszego Roku Jubileuszowy. Przyjechało wielu braci i sióstr z całego świata, by razem świętować i ciągle na nowo odkrywać, że jesteśmy posłani, by głosić Ewangelią „wszystkim, wszędzie i na wszelkie sposoby”. Wierzę w działanie łaski jubileuszu i życzę jej sobie, siostrom i braciom w Zakonie oraz wszystkim związanym z dominikanami.