W języku angielskim, podobnie też we francuskim, uczenie się na pamięć ma związek z sercem: learn by heart, apprendre par coeur. Jest to więc pamięć… serdeczna – uczenie się i pamiętanie sercem, przez serce i w sercu. To, co najważniejsze pamiętamy dzięki sercu. Bliskie to biblijnej koncepcji serca jako najważniejszego miejsca całego człowieka, miejsca „zbierającego” ducha, myśl i ciało człowieka.

– x –

Pięknym przykładem zachowywania w sercu słów i wydarzeń jest Maryja. Z tego powodu została nazwana „Żywą Pamięcią Kościoła” (św. Jan Paweł II).

W Ewangelii Łukasza trzy razy jest wspomniane o Maryi w kontekście rozważania i serca: „Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie” (1,29); „Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (2,19); „A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu” (2,51). Tak jest w Biblii Tysiąclecia, korzystając zaś z greckiego tekstu można też przetłumaczyć jako: „rozważała”, „zachowywała i składała w sercu” i „strzegła w sercu”.

Zachowywać, strzec i rozważać w sercu skarby naszej pamięci. To, co przechowujemy i wydobywamy z pamięci świadczy także o nas i o naszym życiu.

– x –

„Ilekroć otrzymywałem Twoje słowa, pochłaniałem je, a Twoje słowo stawało się dla mnie rozkoszą i radością serca mego. Bo imię Twoje zostało wezwane nade mną, Panie, Boże Zastępów” (Jr 15,16).