Tą książką, która jest kontynuację poprzedniej: Źródła sporu o Amoris laetitia, zamykam cztery ostatnie lata mojego życia, poświęcone w dużej mierze na refleksję nad teologią adhortacji papieża Franciszka.

Niektórzy nazwą tę książkę reakcyjną, bądź konserwatywną. Inni będą niezadowoleni z tego, że nie domykam pewnych twierdzeń i nie opowiadam się dość wyraźnie po stronie ortodoksji. Jeszcze inni zarzucą mi stosowanie intelektualnych uników i ucieczkę przed wyraźną deklaracją moich własnych poglądów.

To nie jest książka o mnie, ani o moich poglądach. To jest próba odczytania teologii papieskiego dokumentu. Równocześnie, jest to książka o pewnym rozstaju dróg, na którym stoi teraz katolicka teologii i na który wskazała papieska adhortacja.

Skromność w pewnych stwierdzeniach tej książki płynie z przekonania jej autora, że tylko tyle może powiedzieć na temat Amoris laetitia  ortodoksyjny teolog, który nie jest związany żadną polityczną czy ideologiczną lojalnością.