Czy święta benedyktynka była ekscentryczną wizjonerką? I co to w ogóle znaczy: wizje i wizjonerstwo?

Na początku lipca miałem okazję współprowadzić rekolekcje, których przewodniczką była św. Hildegarda z Bingen. Siostra Susi Ferfoglia z subtelnym wyczuciem i pasją uczyła pieśni świętej, Katarzyna Wiwer z uśmiechem i kompetencją prowadziła indywidualne lekcje emisji dla uczestników. A wszystko u sióstr benedyktynek w Drohiczynie. Oto parę myśli z tych rekolekcji.

Prorok – widzący

Hildegardę nazywa się czasem prorokinią znad Renu. Kim jest prorok? Tym, kto przekazuje słowo od Boga. W tym znaczeniu prorockim spotkaniem jest nawiedzenie św. Elżbiety. Obie kobiety, Maryja i Elżbieta, zwiastują Ewangelię. To spotkanie, tak promienne i radosne, pozbawione cienia narzekania, to przykład dla chrześcijan, mających od chrztu udział w prorockim namaszczeniu Chrystusa.

W Starym Testamencie nazywano proroków widzącymi. Co właściwie widzieli prorocy? Ciekawe, że św. Jan w Apokalipsie, opisując swoje wizje, obficie cytuje proroków Starego Przymierza, zwłaszcza Daniela. Czy to dlatego, że obaj widzieli to samo? Mieli wgląd w tę samą rzeczywistość?

A co z Hildegardą? Weźmy wizję anielskich chórów z pierwszej księgi Scivias. To właśnie ten obrazek powyżej. Jest dziewięć chórów, ale kolejność nieco inna niż w klasycznym ujęciu Dionizego Areopagity (ściśle rzecz biorąc, pseudo-Dionizego). Czy ta rozbieżność ma znaczenie? Ktoś tu błądzi?

Nie wchodząc w zbyteczne szczegóły, wypada powiedzieć tyle: widzący ma wgląd w boskie tajemnice i przekazuje je w ludzkim języku. Hildegarda inaczej ustawia szyki anielskie (to była władcza kobieta), bo chce przy okazji przekazać parę innych prawd. Wizja nie jest przewodnikiem po niebie, ale nauką mającą ziemianom iść do nieba. Hildegarda nie przekazuje dodatkowego objawienia, ale naucza Ewangelii.

Ekscentryczna Hildegarda?

Wizje Hildegardy bywają zaskakujące. Ot, choćby stworzenie Ewy z boku Adama: z boku mężczyzny zdaje się wychodzić ni to skrzydło, ni to chmurka pełna kwiatków. Tekst wyjaśnia: to chmura pełna gwiazd, czyli Ewa – matka przyszłych pokoleń. Skojarzenie z gwiazdami pochodzi z opowieści o Abrahamie.

Ekscentryczne wizje Hildegardy? Ależ nie. Popatrzmy raz jeszcze. Anielskie kręgi zwrócone są do wewnątrz. Nie są ekscentryczne, ale teocentryczne. Wpatrują się w Boga, którego nie da się poznać do końca, stąd na iluminacji puste miejsce na środku.

Hildegarda i ewangelizacja

W słowniku Hildegardy często powtarza się słowo speculatio czy speculum. Te słowa wyrażają ideę wpatrywania się i odzwierciedlania. Kościół jest według świętej jak księżyc, który świeci odbitym blaskiem Słońca-Chrystusa. Chóry anielskie wpatrując się w Boga przekazują sobie światło poznania, tak że ono wędruje coraz niżej – od cherubinów i serafinów aż do archaniołów, aniołów i ludzi. To niebiańskie odzwierciedlanie ma mieć dalszy ciąg w nas.

A w nas nieraz toczy się walka, o czym przypomina dramat muzyczny św. Hildegardy Ordo Virtutum. Tutaj można posłuchać i obejrzeć interpretację zespołu Flores rosarum, który założyła s. Susi.