O słowach z ewangelii Janowej i o filmie Ciche miejsce

… aby wasza radość była pełna…

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

Jak bardzo potrzeba, żeby za każdym razem człowiek wychodził z kościoła usłyszawszy tę najlepszą wiadomość. Jestem tak bardzo kochany. Stwórcza mądrość, ta, która stworzyła wszechświat, kocha mnie aż tak bardzo. Aż do krwawego potu, do przebitych rąk, do ostatniego tchnienia na krzyżu. Więcej – trzeba się cofnąć i powiedzieć: aż tak bardzo, aż do takiego poniżenia: On, będąc w postaci Bożej, nie wykorzystał swojej równości z Bogiem, ale umniejszył samego siebie, gdyż przyjął postać sługi i stał się podobny do ludzi (Flp 2,6-7, Biblia Ekumeniczna).

Najlepsza, radosna wiadomość: jestem kochany tak mocno, i tak zwycięsko. Ukrzyżowany – zmartwychwstał.

Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

Czego to człowiek nie zrobi, żeby należeć do tej właściwej grupy! Młodzi ludzie odrzucają garnitury swoich ojców, po czym przebierają się w jednakowe uniformy swojej paczki. A dorośli? Sami sobie dopowiedzmy. Jezus ma jeden jedyny warunek, który trzeba spełnić, żeby stać się Jego przyjacielem. Jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Tylko tyle. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie umiłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Tylko tyle. Tylko tyle? Jak ja was umiłowałem – aż do oddania życia. Aż strach! Gdzie tu dobra nowina?

Nie ma się czego bać. Stara formuła katechizmowa poucza: łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna. Wytrwajcie w miłości mojej. Innymi słowy: to Ja w was będę kochać. Jeszcze inaczej: nasze dobre czyny to dzieło Boga w nas. Gdzie Duch Chrystusa, tam miłość. Wierny jest Bóg, przez którego zostaliście powołani do wspólnoty z Jego Synem, Jezusem Chrystusem, naszym Panem (1 Kor 1,9, Biblia Ekumeniczna). [Warto zauważyć, że właśnie w tych słowach z Listu do Koryntian znajduje się źródło nazwy Towarzystwa Jezusowego.]

O filmie Ciche miejsce Johna Krasinskiego trudno pisać nie zdradzając fabuły. A zatem tylko kilka cytatów biblijnych, który nasuwają mi się w związku z tym filmem. I jedna uwaga: film należy do gatunku horroru, ale jest to w istocie opowieść o rodzinie, o odpowiedzialnym rodzicielstwie i o poświęceniu.

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

I stanął Smok przed mającą porodzić Niewiastą, ażeby, skoro porodzi, pożreć jej dziecię.

Ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.

Moc w słabości się udoskonala. [wg Biblii Ekumenicznej inaczej: Moc osiąga swój cel w słabości]

Poniżej krótki komentarz biskupa Roberta Barrona (jest i dłuższy, radiowy) do filmu. Ostrzegam, zdradza ważne szczegóły. Biskup Robert zwraca uwagę na liczne chrześcijańskie odniesienia w Cichym miejscu. Warto najpierw obejrzeć film, a potem posłuchać komentarza.