O tym, z czego jest zrobiony cały świat

To będzie komentarz do ewangelii przeznaczonej na piątek XI tygodnia zwykłego. Zatem najpierw przeczytajmy całą tę perykopę.

«Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.
Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!» (Mt 6,19-23)
Kiedy czytałem te słowa, przypomniał mi się nasz wykładowca historii filozofii nowożytnej. Twierdził, że niemieccy filozofowie XIX w. pisywali książki o skromnych tytułach typu WstępPrzyczynki, Uwagi wstępneWprowadzenie, a były to opasłe tomy, które urywały ręce. Jakiż kontrast ze słowami Jezusa zapisanymi w Ewangeliach! Doprawdy, tu wypowiada się Mądrość; Słowo, przez które wszystko się stało, nie snuje skomplikowanych rozważań. Chrystus Człowiek jest zarazem Bogiem i obrazem Ojca, a więc i Jego słowa są wiernym odwzorowaniem w ludzkim języku tego, co boskie. Stąd ta zwięzłość i niewyczerpane bogactwo.

Co jest moim skarbem?

Kto to może być, jak myśśśślisz, mój ssskarbie? – syknął Gollum.
Warto przypatrzeć się swoim skarbom. A więc najpierw zrobić ich katalog, a następnie zapytać się, z czego są zrobione. To takie proste, naiwne, dziecięce pytanie. To takie zasadnicze i trafne pytanie.
Michał Anioł widział w bryle kamienia ukryty kształt. Rzeźbiarz tylko odciosuje to, co zbyteczne. Z czego jest zrobiona rzeźba? Z kamienia, z drewna, z brązu… A z czego jest zrobione jej piękno?
Profesor Jordan Peterson twierdzi, że świat nie jest zrobiony z materii, ale z tego, co ma znaczenie – z sensu. Po angielsku to brzmi doskonaleThe World is not made out of matter; it’s made out of what matters, it’s made out of meaning. Wielcy poszukiwacze sensu – niech wystarczą dwa imiona: Sokrates i Platon – wskazywali, że można się wznosić od różnych przejawów piękna i dobra, aż do samej ich istoty. Również św. Augustyn pisał o tym wznoszeniu się duszy ku źródłu piękna, prawdy i dobra (Wyznania X 6). My wiemy, że istota rzeczy objawiła się w ludzkiej postaci. Najpiękniejszy z synów ludzkichMądrość Ojca przedwiecznego / Chrystus, On wieczny Syn Jego.

Widzialne i niewidzialne

Powiada Prospero w BurzyZ tej samej przędzy co sny nas utkano (przekład Piotra Kamińskiego). Mało powiedziane: cały świat materialny, to, co wydaje się tak mocne i pewne, powstało z niczego. A ludzkie oko nie ma spoglądać w nicość. Święty Paweł daje nam osobliwą radę: mamy wpatrywać się nie w to, co widzialne, ale w to, co niewidzialne. To słowa bardzo bliskie treściwemu i pełnemu paradoksów sposobowi mówienia Chrystusa Pana. I równie trafne; wszak namacalny świat (po czesku hmotamateria kojarzy się z tym, co namacalne, hmatatelne) ma swoją podstawę w tym, co niewidzialne. Trzeba tak patrzeć, żeby dostrzec niewidoczną podstawę wszystkiego.

Zbawiciel na dnie

Zdarza się, że człowiek zapatrzy się w swój grzech, że da się wciągnąć wirowi złego myślenia o sobie, a tym samym o innych. Ciemność. Smutek. Ciągłe oskarżanie – siebie i innych. Wpatrywanie się w to, czego nie ma: w to, kim nie jestem, czego nie umiem, co mi nie wyszło. Zapadanie się w czarną dziurę. Ugrzązłem w bagnistej topieli i nie ma oparcia, wyszedłem na głębię wód i prąd porwał mnie (ps 69,3, przekład Czesława Miłosza).  A przecież Chrystus zstąpił do Otchłani, a więc można śmiało do Niego wołać właśnie stamtąd. Wielkim czekaniem czekałem Pana, i skłonił się ku mnie, i wysłuchał, kiedy wołałem. I podjął mnie z dołu zagłady, z grząskiej topieli, i postawił stopy moje na skale, i kroki moje utwierdził (ps 40,2-3, ten sam przekład). Największy skarb – Jezus daje się odnaleźć na dnie. Światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnie.
Święty Augustyn modlił się, żeby ciemność już do niego nie przemawiała. I tak oto widział swoją przyszłość: Moją siłą ciążenia jest miłość moja; dokądkolwiek zmierzam, miłość mnie prowadzi. Twój dar, Duch Święty, zapala nas i wznosimy się w górę: płoniemy i idziemy (Wyznania XIII 9, przekład Zygmunta Kubiaka).