W niektórych krajach dzień Wniebowstąpienia przypada na niedzielę po dniu, w którym tę uroczystość obchodzi się gdzie indziej. Czy dziś, czy w niedzielę, oderwijmy się od ziemi i świętujmy wielkie misterium Nieba.W dzień Wniebowstąpienia śpiewa się psalm responsoryjny z czterokrotną zachętą:

Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,

śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

Błogosławiony Humbert z Romans, jeden z pierwszych generałów Zakonu Kaznodziejskiego, wyjaśniał, że słowa te powtarza się tak, jak upartemu osłowi trzeba mówić: Idź! Idź!, żeby wreszcie ruszył z miejsca. Ciało obciąża duszę. Ale dziś patrzymy na ludzkie ciało wstępujące do nieba, osiągające cel. Chrystus wstępując do nieba nie porzucił nas w ziemskiej niedoli, lecz jako nasza Głowa wyprzedził nas do niebieskiej ojczyzny – słyszymy w prefacji.

Z okazji Wniebowstąpienia proponuję wysłuchanie muzyki przeznaczonej na ten dzień. Playlista z dostępem do muzyki – na samym końcu. Tymczasem opis. Najpierw introit – śpiew na początek mszy świętej (teksty mszalne ze strony brewiarz.pl).

Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo, alleluja? * Jezus tak przyjdzie, jak widzieliście Go wstępującego do nieba. * Alleluja.

W wersji z klasztoru św. Gawła (Sankt Gallen) ten śpiew brzmi tak, uzupełniony o tropy (dodatkowe słowa, tu wyróżnione kursywą) i jubilacje (długie melizmaty na ostatnich sylabach w powtórzeniu introitu):

Spośród tych, którzy wyszli Panu naprzeciw, dwaj aniołowie zwrócili się do apostołów słowami:

Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się, jakby działo się coś niewiarygodnego i niesłychanego i wpatrujecie się w niebo, alleluja? Wszak niebo należy się temu, który zstąpił z nieba na ziemię. * Jezus, którego widzieliście wstępującego do nieba, po to, byście nie brali fałszywych mesjaszy za Chrystusa, tak przyjdzie. * Alleluja.

To numer drugi na liście. Dalej mamy alleluja Pan do świątyni przybywa ze Synaju, bierze jeńców w niewolę. Jeńcy to oczywiście diabeł, piekło i śmierć.

I wreszcie offertorium z tekstem identycznym jak introit.

Dodatkowo umieściłem na liście oratorium na Wniebowstąpienie, czyli kantatę 11 Jana Sebastiana Bacha (pod dyrekcją Andrew Parrotta, z cudowną Emmą Kirkby). Kto woli patrzeć na muzyków, albo nie ma dostępu do serwisu spotify, może obejrzeć i wysłuchać kantaty na YouTube w interpretacji pod kierunkiem Sigiswalda Kuijkena.

Zwracam uwagę na trzy części utworu:

  • altową arię, która jest bardziej znana jako Agnus Dei z Mszy h-moll, a tu wyraża tęsknotę za odchodzącym z ziemi Jezusem,
  • radosną, lekką, niebiańską arię sopranową w rytmie menueta. To pogodny odcień tęsknej miłości do Chrystusa. Jak pisze Alfred Duerr, utwór sprawia wrażenie spoglądania ku górze; zniesione wydaje się całe ciążenie ziemskie,
  • końcowy chorał z uroczystą oprawą (podobnie jak na koniec Oratorium na Boże Narodzenie). Melodia chorału to pieśń, która obiegła całą Europę (La Monica).

Słuchajmy, prosząc, abyśmy całe życie kierowali ku niebu (modlitwa nad darami). Nasze prośby połączmy z modlitwą po komunii:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty pozwalasz Kościołowi pielgrzymującemu na ziemi kosztować Bożych darów, wzbudź w nas pragnienie nieba, * gdzie Chrystus, jako pierwszy z ludzi, przebywa z Tobą. Który żyje i króluje na wieki wieków.

I obiecana lista do słuchania.