Pierwsze z czterech adwentowych rozważań o Adamie

Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą (Rdz 2, 7).

Bóg niczym garncarz lepi człowieka. Nie brzydzi się gliną, bierze ją do rąk, czule i mądrze kształtuje człowieka. Potem, długo potem, kiedy ludzie sięgną po kamienie, aby ukarać cudzołożnicę, dotknie palcem ziemi i będzie pisać po suchym piasku. Prochem jesteś i w proch się obrócisz.

A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił (Rdz 2, 8).

Adam – pierwszy człowiek. Każdy człowiek. Litery jego imienia to pierwsze litery greckich nazw stron świata. Człowiek – obraz Boży, posłany na cztery strony świata, żeby rządzić stworzeniem. Król – ma czynić ziemię sobie poddaną. W tym poleceniu nie ma mowy o niszczącej eksploatacji. Czytajmy uważnie: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się – a więc dbajcie o przyszłe pokolenia – abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną, abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi (Rdz 1, 28). Powołanie człowieka: rozszerzać Raj. Klęska człowieka: wygnanie z Raju.

Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi człowiek z nieba – niebieski (1 Kor 15, 47). Adam wygnany z Raju jest jak zeschła ziemia spragniona wody (Ps 63, 2). Ziemia jałowa, spękana, skrapiana łzami. Do Ciebie wołamy, wygnańcy, synowie Ewy. Do Ciebie wzdychamy, jęcząc i płacząc na tym łez padole (Salve Regina). Do kogo te słowa? Do Królowej, Matki Zbawiciela. Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała (Rdz 2, 23).

Wołanie z czterech krańców ziemi doczekało się odpowiedzi. Przyszedł nowy Adam. Czterej ewangeliści na cztery strony świata głoszą Dobrą Nowinę o zbawieniu człowieka.

Módlmy się. Panie, Ty jesteś naszym Ojcem. My jesteśmy gliną, a Ty naszym Twórcą. Wszyscy jesteśmy dziełem rąk Twoich (Iz 64, 7; I czytanie I niedzieli Adwentu, rok B).

Obyśmy dali się Bogu kształtować. Obyśmy nie zastygli, nie zesztywnieli. Oby nam serce nie stwardniało. O to się módlmy w tej modlitwie serca: Panie Jezu, Synu Boży, bądź miłościw mnie, grzesznemu.