W jeden z wrześniowych weekendów w Rzeszowie odbyło się kolejne Forum Młodych, na którym spotkały się osoby w okresie formacji z różnych Instytutów Świeckich. Pojechałam na nie zaraz po pracy, droga była daleka, ale wiedziałam po co jadę.

Jak przystało na prawdziwego członka rodziny dominikańskiej, który jest zawsze w drodze, wsiadłam do autobusu i wyruszyłam na drugi koniec Polski. Ktoś mógłby zapytać: po co? Odpowiedź jest dla mnie prosta: z miłości i posłuszeństwa.

Zupełnie niedawno odnowiłam moje śluby i chcę wzrastać ku chrześcijańskiej doskonałości. Sama tego nie osiągnę, tylko z pomocą Jego łaski i Wspólnoty.

Temat spotkania brzmiał: „Encyklika Laudato si inspiracją dla osób świeckich żyjących radami ewangelicznymi”.

Dzięki obecności osób z różnych Instytutów mogłam się dowiedzieć, jak inne osoby i inne wspólnoty spoglądają na ubóstwo, jak je przeżywają w swoim życiu, mogłam się ubogacić i czerpać ze skarbca Kościoła.

Posługujący Ojciec Stanisław Jaromi OFM Conv przybliżył problematykę ekologii, poruszaną w papieskiej encyklice. Wspólnie szukaliśmy sposobów, jak przesłanie papieża możemy zastosować w naszym życiu.

Ojciec podkreślał, że w życiu warto nieustannie pochylać się nad duchowością ekologiczną oraz „ekologią integralną” obejmującą cztery relacje:

– ja – Pan Bóg
– ja – bliźni
– ja – natura
– i wreszcie moja relacja ze sobą samym.

Reflektując nad tymi czterema aspektami życia – dobrze byłoby podjąć konkretne postanowienia dotyczące naszej codzienności: postanowienia dotyczące sposobu spędzania wolnego czasu, zakupów, stosowania opakowań i toreb jednorazowych oraz GDZIE, CO i DLA KOGO kupuję. W dużym stopniu podejmowane w tym zakresie decyzje są nieodłączne z naszym ślubem ubóstwa.

Jednak to nie wszystko, przynajmniej dla mnie. Tym, co najważniejsze, było spotkanie z Nim, Jezusem – w Eucharystii, Liturgii Godzin i osobistej adoracji Najświętszego Sakramentu.

Tak spędziłam weekend, a potem znów w drogę – w podróż do codzienności… Ale już inaczej, ubogacona SPOTKANIEM, którym przyjdzie się teraz dzielić…

A.M.