Kilka dni temu otrzymałem od Asi Leonowicz i jej córki Agatki chyba najpiękniejsze życzenia urodzinowe, jakie kiedykolwiek dostałem. Jeszcze raz obu Paniom pięknie dziękuję. Są to życzenia bardzo uniwersalne, na pewno dla wszystkich, którym blisko jest do duchowości Świętego Ojca Dominika. Otrzymawszy pozwolenie Szanownych Autorek tych pięknych i mądrych życzeń skierowuję je więc do wszystkich czytelników mojego bloga, życząc Wam jeszcze letniego, słonecznego odpoczynku i przypominając wszystkim krytykom letnich upałów, że jesienne słoty, pluchy i szarugi są tuż, tuż…

„1. Rok temu szłam sobie z 4- letnią Agatką przez góry. Maleństwo objaśniało, jak według niej działa jakieś urządzenie. Tłumaczyła dziecięcym językiem, odpowiednim do wieku, ale myślała dobrze, więc ją pochwaliłam. Słysząc słowa uznania, Agatka wyprostowała się z dumą i rzekła: „Dzięki mnie jest na świecie więcej prawdy!”

I tego Ojcu życzę po pierwsze. Żeby dzięki Ojcu (nadal) było na świecie więcej prawdy. Kto się tym zajmie, jeśli nie dominikanie?

2. Minęło trochę czasu. Agatka już niespełna 5- letnia. Zwisa sobie spokojnie z drabinek na placu zabaw, gdy nagle odzywa się: „Mam dosyć tych obrazków! Chcę widzieć prawdziwego Boga!”.
Potem, kilkakrotnie, w różnych sytuacjach mówiła to samo, z dużą stanowczością.

Tego Ojcu życzę po drugie. Zarówno stanowczości, jak i tego, żeby się udało.

3. Tegoroczne wakacje na Pomorzu. Przechodzimy przez niestrzeżony przejazd kolejowy, przy nim niewysoki krucyfiks- pamiątka czyjejś tragicznej śmierci. Agatka podchodzi do krzyża- Pan Jezus akurat na jej wysokości- i przytula się do niego. Trwa tak przez chwilę, obejmując Ukrzyżowanego rączkami i poważnym, współczującym spojrzeniem. Potem pyta mnie: „Mamo, dlaczego ty się do Niego nie przytulasz?”

Tego Ojcu życzę po trzecie. Tak czułej relacji ze Zbawicielem, jak i troski o to, żeby była ona udziałem innych. Znowu- jeśli nie dominikanie, to kto?”