Zaufać i  pozwolić się prowadzić jak nieporadne dziecko tym, których wcześniej chciało się całkowicie podporządkować i mieć pod całkowitą kontrolą, a nawet wytępić. Do tego Chrystus wezwał i uzdolnił Szawła. Przyjąć pod swój dach tego, który w swej zarozumiałości w imię Boga zionął nienawiścią i prześladował. O to poprosił Chrystus Ananiasza i chrześcijan z Damaszku. Lepiej chyba nie można opisać istoty i mocy chrześcijaństwa.

Nawrócenia potrzebyją solidarnie wszyscy chrześcijanie, którzy mówią o sobie: „Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa” (1 Kor , 12).

Dziś, gdy w Kościele Katolickim świętujemy nawrócenie św. Pawła Apostoła, kończy się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Jan Paweł II często przypominał nauczanie ostataniego Soboru, że „nie isntnieje prawdziwy ekumenizm bez wewnętrznego nawrócenia i oczyszczenia pamięci” (Dekret o ekumenizmie „Unitatus redintegratio 4) i sam prosił we wprowadzeniu do encykliki „Ut unum sint” o modlitwę w intencji „Piotra”:

Wypełniam je z głębokim przekonaniem, że dochowuję posłuszeństwa Panu, oraz z pełną świadomością mojej ludzkiej słabości. Chociaż bowiem sam Chrystus powierzył Piotrowi tę specjalną misję w Kościele i polecił mu umacniać braci, ukazał mu zarazem jego ludzką słabość i szczególną potrzebę nawrócenia: „Ty nawróciwszy się, utwierdzaj swoich braci” (por. Łk 22, 32). Właśnie ludzka słabość Piotra ukazuje w pełni, że w spełnianiu tej szczególnej posługi w Kościele Papież zdany jest całkowicie na łaskę i modlitwę Pana: „Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara” (Łk 22, 32). Nawrócenie Piotra i jego następców opiera się na modlitwie samego Odkupiciela, Kościół zaś nieustannie przyłącza się do tego błagania (…) Biskup Rzymu osobiście powinien włączyć się gorliwie w modlitwę Chrystusa o nawrócenie, które jest niezbędnie potrzebne „Piotrowi”, aby mógł on służyć braciom. Serdecznie proszę, aby modlitwę tę podjęli wierni Kościoła katolickiego i wszyscy chrześcijanie. Niech wszyscy modlą się wraz ze mną o to nawrócenie.