„Życzliwymi bądźcie” (por. Dz 28, 2) – hasło tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan

Jedną z przekazywanych historii rodzinnych jest ta o Biblii, którą moja babcia ze strony mamy otrzymała od jej niemieckich sąsiadów wyznania luterańskiego o nazwisku Ludwig, zamieszkujących pałac w jej rodzinnej wiosce pod Inowrocławiem do 1945 r. Moi dziadkowie, zarówno ze strony mamy, jak i taty, przyszli na świat na Kujawach Zachodnich, w zaborze pruskim a cześć swego dzieciństwa spędzili w Niemczech: w Westfalii, w Düsseldorfie i niedaleko Essen. Mama mojego taty urodziła się zresztą w Gelsenkirschen. Wraz z odzyskaniem niepodległości przez Wielkopolskę i Kujawy Zachodnie, na skutek Powstania Wielkopolskiego, powrócili do Polski.

Babcia ze strony mamy chciała ponoć poświęcić swoje życie Bogu i wstąpić do klasztoru. Kiedy jednak w czasie I wojny światowej utkwił je obraz zakonnic noszących zabitych i rannych żołnierzy, ochota jej przeszła. Ale miała Biblię, dzięki której Słowo Boże mogło się zadomowić w jej życiu. Biblia ta była w tłumaczeniu niemieckim i to pisana w gotyku. Ale dla mojej babci, która ukończyła niemiecką szkołę podstawową nie było problemem by czytać w gebrochene schrift. Nie wiem, od którego momentu życia Biblia towarzyszyła Babci i jak, w wyniku przeprowadzek i śmierci, przepadła. O swoich ofiarodawcach pamiętała do końca życia i utrzymywała z nimi listowny kontakt. Pamiętam, że jako dziecko, wraz z moimi braćmi, odszukiwaliśmy groby ich zmarłych członków rodziny na zniszczonym cmentarzu ewangelickim w Inowrocławiu. Dziś to uporządkowany cmentarz katolickim i tylko żal, że nie ma na nim żadnej pamiątkowej tablicy o leżących tu ewangelikach.

Mogę dziś wyrazić wdzięczność, że pierwszą Biblią rodzinną była ta otrzymana od luterańskich (i to niemieckich) chrześcijan, o których Jan Paweł II pisał w „Ut unum sint” (p. 66):

Bracia ci żywią miłość i cześć dla Pisma Świętego. „Przyzywając Ducha Świętego, doszukują się w Piśmie Świętym Boga jako przemawiającego do nich w Chrystusie, zapowiedzianym przez Proroków, wcielonym dla nas Słowie Bożym. Kontemplują w Piśmie Świętym życie Chrystusa i to, czego Boski Mistrz nauczał i dokonał dla zbawienia ludzi, zwłaszcza tajemnice Jego śmierci i zmartwychwstania (…); przyznają świętym Księgom Boską powagę.

Wdzięczność moja dotyczy także ekumenicznego przekładu Pisma Świętego, który wreszcie mamy w Polsce od 2018 roku. W innych krajach takie tłumaczenia były wcześniej o czym także czytamy w encyklice „Ut unum sint” (p. 44):

Postępy na drodze ekumenicznego nawrócenia są znaczne także w innej dziedzinie, a mianowicie tej, która dotyczy Słowa Bożego. Mam tu przede wszystkim na myśli wydarzenie tak doniosłe dla różnych grup językowych, jakim są ekumeniczne przekłady Biblii. Po ogłoszeniu przez Sobór Watykański II Konstytucji Dei verbum Kościół katolicki przyjął oczywiście z radością te przekłady75. Opracowane przez specjalistów, stanowią zazwyczaj niezawodne oparcie dla modlitwy i działalności duszpasterskiej wszystkich uczniów Chrystusa. Kto pamięta, że dysputy wokół Pisma Świętego bardzo przyczyniły się do podziałów, zwłaszcza na Zachodzie, potrafi zrozumieć, jak ważny krok naprzód stanowią te wspólne przekłady.