Podobno, gdy Katarzyna podczas nieszporów wpadała w głęboką ekstazę, i pozostawała w tym stanie zbyt długo, bracia dominikanie, którzy chcieli już zamknąć kościół, wystawiali ją na zewnątrz, jak kamienną figurę i szli spać.

Święta Katarzyna ze Sieny, której liturgiczne wspomnienie dzisiaj obchodzimy, zawsze była dla mnie wyzwaniem. Szalenie trudno ją naśladować. Niestety nie jestem w stanie tak jak ona poświęcić się modlitwie. Nie chodzi nawet o łaski mistyczne, to akurat nie od nas zależy, ale o zwykłą wytrwałość. Katarzyna nawet wtedy, gdy nie doświadczała cudownych łask, całkowicie była oddana Bogu. W jednym z ostatnich listów do Rajmunda z Kapui pisze: „gdy nastaje godzina tercji i wstaję na msze świętą, mógłbyś zobaczyć, jak żywy trup kobiecy idzie w kierunku świętego Piotra i wchodzi tam, aby trudzić się w łodzi świętego Kościoła”. Całe życie oddane Bogu i Kościołowi.

Kościół był jej wielka miłością i gotowa była walczyć o jego czystość. Przed śmiercią powiedziała: „Opuszczając ciało, strawiłam zaprawdę i dałam życie w Kościele i za Kościół święty, co jest dla mnie szczególną łaską”.  Jej listy skierowane do kardynałów i samego papieża są tego najlepszym świadectwem. Tę gorliwość trudno naśladować. Katarzyna pisze do papieża Grzegorza XI: „A ja cię proszę, Ojcze Święty, w imię Chrystusa Ukrzyżowanego, nie bądź bojaźliwym dzieckiem, lecz odważnym mężczyzną”. Jeszcze surowiej upomina trzech włoskich kardynałów: „Nazwę was ojcami, gdy porzucicie śmierć i powrócicie do życia. Jak na razie widzę, że porzuciliście życie łaski i jesteście członkami odciętymi od głowy”. Była zawsze posłuszną córką Kościoła, która mówiła to, co myśli, ponieważ myślała zawsze o dobru Kościoła.

 

santa-caterina

Bez wykształcenia i doświadczenia, z kierowana wewnętrzną intuicją, była przykładem znakomitego polityka. Ostatecznym celem „polityki” Katarzyny była duchowa doskonałość człowieka i jego zbawienie. Dlatego wzywała do podporządkowania polityki wartościom moralnym. Takie podejście dawało jej wolność od politycznych układów i dzięki temu odnosiła sukcesy snesu stircto polityczne. Nie uważała, że polityka jest dziedziną zarezerwowaną dla małej grupy ludzi sprawujących rządy. Idealnego polityka charakteryzowała jako człowieka panującego nad sobą i swoimi wadami, człowieka wolnego, nie przywiązanego kurczowo do sprawowanej funkcji i związanych z nią przywilejów. Do rządzących Sieną pisała: „…człowiek, który ma rządzić i rozkazywać innym, powinien najpierw rządzić i panować nad sobą”.

Trudno jest naśladować Katarzynę. Była niewiastą mężną i radykalną. Ostatnio usłyszałem od pewnego prawosławnego księdza myśl, która wlała w moje serce nadzieję. Być może w zagadnieniu świętości, nie aż tak ważne jest „naśladowanie świętych”, ale naśladowanie „świętych spraw”, którym oni poświęcili swoje życie. Jeśli w ten sposób spojrzymy na Katarzynę, to widzimy trzy sprawy, które były dla niej najważniejsze: modlitwa, Kościół, polityka. Ważne, żebyśmy jej świadectwa nie wystawili za bramy Kościoła i nie poszli spać.