Właśnie wróciłem z kolejnej edycji Tygodnia Społecznego organizowanego od wielu lat w Szczecinie. Doświadczał on różnych kolei losu. Wznowiony po pięciu latach cieszył się dużym zainteresowaniem szczecinian. Dla wielu z nich Tydzień Społeczny kojarzony jest przede wszystkim z dominikanami, którzy od lat mu patronują. Wśród zaproszonych gości był również o. Ludwik Wiśniewski, który przyczynił się do odrodzenia tej inicjatywy na początku XXI wieku.

Organizatorzy zadali w tym roku zaproszonym gościom jedno pytanie: Quo vadis? Spotkania podzielili jednak tematycznie. Pytali dokąd podąża człowiek, Kościół, Polska i Europa. Do odpowiedzi wywołali gości zaproszonych specjalnie na to spotkanie do Szczecina jak i lokalnych intelektualistów. Bardzo spodobało mi się to zachowanie równowagi. Prawie w każdym panelu głos zabierali szczecinianie i ktoś z innych części Polski. Być może najbardziej głosu ze Szczecina zabrakło w debacie o Polsce. W dyskusjach panelowych udział wzięli między innymi: Jadwiga Staniszkis, Magdalena Ogórek, Małgorzata Wałejko, Jerzy Buzek, Jacek Norkowski OP, Paweł Kowal, Maciej Zięba OP, Tomasz Terlikowski, Marcin Gajda, ks. Grzegorz Strzelczyk, Ludwik Wiśniewski OP.

2016-10-26_147750105413

Tak jak po każdym tego typu spotkaniu pozostał we mnie niedosyt. Nie chodzi oczywiście o niedosyt związany z błędami organizacyjnymi. Trzeba przyznać, że Tydzień był przeprowadzony bardzo profesjonalnie i na wysokim poziomie. Spotkania odbywały się w różnych częściach miasta, angażując całą społeczność lokalną. W organizacji pomagała również młodzież z duszpasterstwa akademickiego. Pamiętam, że kiedy sam byłem studentem i prowadziliśmy w Krakowie Dominikańską Szkołę Współczesności, pomimo szalenie ciekawych wykładów i tak najwięcej dowiedziałem się od prelegentów podczas śniadania.

Mój niedosyt powodowany jest raczej wzmożonym apetytem niż ubóstwem podanej nam intelektualnej strawy. Nie mogę nie zadawać sobie pytania: co dalej? Quo vadis Tygodniu Społeczny? Kilka ostatnich dni pokazało, że lokalna społeczność Szczecina potrzebuje tego typu spotkań. Potrzebuje spokojnego namysłu nad naszym życiem społecznym. Myślę, że wielkim wyzwaniem dla organizatorów jest zagospodarowanie tego kapitału, który zebrali podczas ostatniego tygodnia.

Podczas panelu dyskusyjnego na temat Kościoła redaktor Tomasz Terlikowski zwrócił uwagę na fakt, że nasza kultur w coraz większym stopniu uformowana jest przez obraz, a nie przez słowo. Emocje związane z tym, co widzimy zaczynają przeważać nad argumentacją, wymagającą słów. Tydzień Społeczny stał się dla uczestników okazją do osobistego spotkania z przedstawicielami różnych nurtów intelektualnych i do przekonania się, że „nie taki diabeł straszny jak go malują”. W sytuacji polaryzacji polskiego społeczeństwa, którą obserwujemy na co dzień, zobaczenie twarzy oponenta może być pierwszym krokiem w kierunku dialogu.

 

foto. K. Nowak (Radio Szczecin)