W Kijowie otwarto ulicę Jana Pawła II. Uroczystość zbiegła się z ogłoszeniem przez Kościół greckokatolicki papieża Polaka patronem polsko-ukraińskiego pojednania. 11 października w Bazylice św. Piotra w Rzymie abp Światosław Szewczuk powiedział w kazaniu, że „potrzebujemy wstawiennictwa św. Jana Pawła II, gdyż nasze relacje potrzebują balsamu, leku, który ukoiłby ból powstały w wyniku konfliktu i zbrodni między Ukraińcami i Polakami”.

Bezpośredni dialog pojednania pomiędzy naszymi narodami został podjęty z inicjatywy Jana Pawła II w latach 80. Do spotkania przedstawicieli Synodu Biskupów UKGK i Konferencji Episkopatu Polski doszło 8 i 17 października 1987 roku w Rzymie. Wówczas została podpisana Deklaracja o polsko-ukraińskim przebaczeniu i pojednaniu. Mija właśnie trzydzieści lat od tego wydarzenia, a czasami czytając prasowe komentarze na temat realcji polsko-ukraińskich odnoszę wrażenie, że wielu nie zdaje sobie sprawy jak wiele w tej kwestii już zostało zrobione. Jan Paweł II jest niewątpliwie nie tylko patronem, który będzie wstawiać się za nami u Boga, ale i wzorem polityka dialogu.

Mural na ulicy Jana Pawła II w Kijowie

Zmiana jak zaszła w polityce watykańskiej wobec Związku Radzieckiego rozpoczęła się właśnie za jego pontyfikatu. Wydaje się, że szła ona w dwóch kierunkach. Z jednej strony systematycznego wspieraniem kościołów lokalnych na terenie Związku Radzieckiego, z drugiej zaprzestania pobłażliwej polityki wobec Moskwy. Podpisana trzydzieści lat temu deklaracja niewątpliwie wpisuje się w politykę umacniania braterskich relacji pomiędzy narodami. Ten sam wymiar posiada nadanie jednej z ulic Kijowa imienia Jana Pawła II i ogłoszenie go patronem polsko-ukraińskiego pojednania. W tym aspekcie Jan Paweł II może być nazwany politykiem dialogu.

Z drugiej strony, podobnie jak trzydześli lat temu, dostrzegamy potrzebę zmiany relacji z Moskwą. I nie chodzi tu przede wszystkim o dialog ekumeniczny, ale o obronę pokoju i sprawiedliwości. Arcybiskub większy Światosław Szewczuk podczas konferencji prasowej zwrócił uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię. Stwierdził, że „dziś Stolica Apostolska jest już niemal jedynym głosem na arenie międzynarodowej, który broni Ukrainy, (…) i demaskuje medialne manipulacje dotyczące trwającego tam konfliktu”. Watykan zawsze uważał, – twierdzi hierarcha – że nie jest to konflikt wewnętrzny, lecz międzynarodowy.

Pojednania polsko-ukraińskie to nie tylko uleczenie wzajemnych zranień i bólu, ale również wsparcie jakie może okazać Polska w obliczu konfliktu trwającego na Ukrainie. Jan Paweł II bez wątpienia może być nazwany człowiekiem dialogu, ale również był człowiekiem prawdy. Bez prawdy sam dialog traci sens.