Tydzień temu minęła 20 rocznica śmierci Matki Teresy z Kalkuty. Jej wielkim, niespełnionym, pragnieniem była obecność Misjonarek Miłości w Chinach. Sama Matka Teresa była w Chinach dwa razy z nadzieją na możliwość rozpoczęcia pracy sióstr: w Pekinie (1985) i Szanghaju (1993) oraz raz w Hongkongu (1994), nie docierając wtedy do  Hainanu, który był celem jej wizyty.

 

Bardzo ciekawa jest historia jej pierwszej wizyty w Chinach. Przyjechała do Pekinu na zaproszenie Deng Pufanga, syna Deng Xiaopinga, ówczesnego przywódcy Chińskiej Republiki Ludowej. Deng Pufang poruszał się na wózku z powodu paraliżu jakiego doznał na skutek upadku z trzeciego piętra Pekińskiego Uniwersytetu. Działo się to podczas Rewolucji Kulturalnej i został wyrzucony przez okno przez członków tzw. Czerwonej Gwardii.

Deng Pufang był bardzo zaangażowany w organizacji narodowego stowarzyszenia niepełnosprawnych, grupy zasadniczo ignorowanej w chińskim społeczeństwie. Kiedy Matka Teresa stała się bardzo znana dzięki Pokojowej Nagrodzie Nobla, którą otrzymała w 1979 roku, Deng Pufang napisał do niej list i zaprosił ją do Pekinu, by mieć okazję do osobistego spotkania i wymiany doświadczeń. Spotkanie było pełne kurtuazji i wzajemnego szacunku, ale kiedy wyraziła swoje pragnienie, by jej Siostry mogły posługiwać w Chinach, otrzymała odpowiedź, że nie jest to jeszcze odpowiedni na to czas.

 

W 1994 roku wydawało się, że nadszedł odpowiedni czas. Po wielu spotkaniach, zabiegach Siostry otrzymały oficjalne zaproszenie ze strony prowincji Hainan, która była ustanowiona przez Deng Xiaoping, jako specjalna strefa biznesowa z większą możliwością międzynarodowej współpracy na różnych polach. Siostry miały zajmować się dziećmi opuszczonymi i niepełnosprawnymi w stolicy Hainanu, Haikou.

Matka Teresa wraz z czterema Siostrami przybyła do Hongkongu w marcu 1994 roku. Dosłownie parę godzin przed planowanym lotem do Haikou podróż i cały projekt zostały wstrzymane.

 

Do śmierci Matka Teresa wyrażała swoje pragnienie ustanowienia domu Sióstr w Chinach. Nosiła przy sobie wizerunek Matki Bożej z Sheshan (najważniejsze sanktuarium maryjne w Chinach, niedaleko Szanghaju). Przepiękny wizerunek Maryi trzymającej Dzieciątko Jezus nad głową.

Wysiłki Matki Teresy przyniosły pierwsze owoce. Chociaż nie ma w Chinach Sióstr to powstały różnego rodzaju grupy, który są w pewnym sensie tzw. „Trzecim Zakonem” Misjonarek, a jego członkowie próbują naśladować oddanie i posługę Matki Teresy wobec najuboższych.