Z racji obchodzonego dziś Światowego Dnia Filozofii felieton będzie okolicznościowy. Do wczoraj nie zdawałem sobie sprawy jak wielki wpływ na współczesnych myślicieli wywarła filozofia Lwa Szestowa. Traktowałem go zawsze jako zjawisko odosobnione, kogoś w rodzaju współczesnego Sokratesa, który nie stworzył żadnego systemu filozoficznego, ale raczej pobudzał innych do myślenia. Nie cieszy się on też popularnością wśród polskich badaczy filozofii rosyjskiej. Nawet Cezary Wodziński, który przetłumaczył znaczną część twórczości Szestowa, niechętnie odwoływał się do niego. Szestow był cieniem z młodzieńczych lat, przysłoniętym następnie przez ważniejsze figury z filozoficznego panteonu.

Wczoraj miałem okazję wysłuchać wykładu o Szestowie widzianym z zupełnie innej perspektywy. Cioteczna wnuczka samego filozofa Anna Laurent zainicjowała w Muzeum Ukraińskiej Diaspory w Kijowie wystawę z okazji 150 lecia urodzin dziadka. Szestow urodził się w 1866 roku Kijowie jako Jehuda Lejb Szwarcman i spędził tutaj pierwsze kilkanaście lata życia. Następnie studiował w Moskwie, Berlinie, mieszkał w Petersburgu, Genewie, aby w końcu osiąść na stałe w Paryżu.

shestov_060612_620px

Szestow miał właściwie tylko jednego przyjaciele. Był nim Benjamin Fondane, francuski myśliciel rumuńskiego pochodzenia. Wczorajszy wykład, który wygłosił francuski historyk Antoine Arjakovsky, był poświęcony prześledzeniu tego rumuńskiego wątku w biografii Szestowa. Historia zupełnie niesamowita, ponieważ prowadzi od egzystencjalisty Szestowa do współczesnego fizyka Philippe Guillemanta. Dzięki Fondane z twórczością Szestowa zapoznał się inny rumuński filozof Stéphane Lupasco, który interesował się nie tylko logiką, ale i fizyką. Lupasco znany jest lepiej w kręgach fizyków niż filozofów, ponieważ zaproponował teorię pogodzenia dwóch sprzecznych elementów na wyższym poziomie rzeczywistości lub złożoność. To, co wydaje się racjonalnie niemożliwe, jest do pomyślenia na zupełnie innym poziomie złożoności realnego świata. Filozofia Szestowa była w całości poświęcona temu zagadnieniu. Była to niekończąca się walka z racjonalizmem w imię rzeczywistości, której nie można objąć rozumem i opisać w kategoriach klasycznej logiki i fizyki.

Stéphane Lupasco był nauczycielem innego rumuńskiego myśliciela, fizyka teoretycznego Basaraba Nicolescu, dyrektora Międzynarodowego Centrum Badań i Studiów Transdyscyplinarnych. W skład tej grupy badawczej wchodzi między innymi jeden z najbardziej wpływowych współczesnych filozofów Edgar Morin, autor teorii myślenia kompleksowego. Świadomie grając na dwuznaczności słowa kompleks, które oznacza zarówno złożoność jaki i węzeł, podąża w kierunku wyznaczonym przez Szestowa i Lupasco. Ostatnim w tej linii jest francuski fizyk Philippe Guillemant, który w zeszłym roku opublikował książkę poświęconą fizyce świadomości, w której stara się połączyć teorię Einsteina z fizyka kwantową Maxa Plancka. Zdaniem Antoine Arjakovskiego wszystkie te nurty w mniejszym lub większym stopniu odwołują się do filozofii Lwa Szestowa. Odniosłem jednak wrażenie, że byly to odwołania raczej nie bezpośrednie, ale pewne idee rosyjskiego filozofa, jak nitki babiego lata, unosiły się w przestrzeni intelektualnej Europy i opadał w różnych miejscach.

Drugą ogromną grupą myślicieli zainspirowanych Szestowem stanowią francuscy filozofowie rozwijający, podobnie jak fizycy, krytykę nowożytnego racjonalizmu. Niestety nie wystarczyło wczoraj czasu na omówienie konkretnych przedstawicieli, natomiast pod wpływem Szestowa znajdowali się na pewno Jacques Derida, Vladimir Jankélévitch, Georges Bataille, Michel Foucault, Albert Camus, Eugène Ionesco i Jean-François Lyotard.

Poszukiwanie innej racjonalności zapoczątkowane przez Szestowa, nie ogranicza się na pewno do aprobaty prostego irracjonalizmem. Rozwija się w badaniach transdyscyplinarnych. I znowu nie chodzi po prostu o interdyscyplinarność, ale poszukiwanie rozumienia „miedzy”, „poprzez” i „ponad” różnymi poziomami rzeczywistości. Można powiedzieć, że ma to być myślenie transowe, przekraczające ramy racjonalizmu. Dla Szestowa istniały dwa doświadczenia ludzkiej egzystencji, które w sposób szczególny wprowadzały w „trans myślenia”. Były to Absurd i Wiara.